Zasiadka na łowisku Lesieniec zaliczona.
Dodane przez rafi dnia Lipiec 06 2012 10:27:24
Zasiadka na łowisku Lesieniec




W dniach 02-05.07.12r. Postanowiłem wybrać się na łowisko Lesieniec, zasiadka była zorganizowana bardzo spontanicznie, rezerwacja na ostatnią chwilę, stanowisko nr.3 z którego dzień wcześniej zjechał kolega Bodzio, bardzo szybkie przygotowania i już o godz. 7:30 byłem na łowisku...

Rozszerzona zawartość newsa
Witam zasiadka na łowisku Lesieniec zaliczona.

W dniach 02-05.07.12r. Postanowiłem wybrać się na łowisko Lesieniec, zasiadka była zorganizowana bardzo spontanicznie, rezerwacja na ostatnią chwilę, stanowisko nr.3 z którego dzień wcześniej zjechał kolega Bodzio, bardzo szybkie przygotowania i już o godz. 7:30 byłem na łowisku. Po dotarciu na stanowisko równie szybkie rozkładanie sprzętu gdyż zanosiło się na deszcz. Na szczęście pogoda tylko trochę postraszyła i wreszcie spokojnie mogłem zabrać się za sondowanie dna i nęcenie. Wybrałem dwa miejsca jedno około 3 metrów od przeciwległego brzegu, drugie na środku zbiornika zaraz przy zatoczce którą tworzyły trzciny, głębokość w obu miejscach to około 1,40-1,70m. Nęcenie punktowo pellet, konopie i odrobina kukurydzy w niewielkich ilościach. Co do przynęty to na włos założyłem kulki „Karel Nikl READY 3XL 18mm” oraz "Karel Nikl REDY Nocna Zmora 18mm”. Gdy zestawy były już w wodzie postanowiłem przejść się po stanowiskach i popytać jak efekty, niestety częsta zmiana pogody szalejące ciśnienie nie wpływała dobrze na brania karpi i wyniki były bardzo kiepskie. Około godz. 17:00 nad łowiskiem przeszła burza, gdy tylko przestało padać miałem pierwszy odjazd na zestaw z kulkami 3XL niestety ryba się spięła, szybka wywózka i 20 min później na macie ląduje pierwszy karp 10,5 kg.



w przeciągu 2 godz. miałem jeszcze 3 odjazdy niestety ryby zaraz po zacięciu spinały się. Około dodz. 20:00 zaczął padać deszcz i tak z krótkimi przerwami padało przez całą noc i do około 10:00 następnego dnia deszcz, deszcz i zero brań. Gdy tylko się rozpogodziło z powodu częstych spinek postanowiłem zmienić przypon z miękkiej plecionki na przypon d-rig z fluorocarbonu i założyć kulki „Karel Nikl READY Kill Krill 18mm”co okazało się strzałem w dziesiątkę.



W ciągu godziny miałem dwa odjazdy i dwa piękne sazany wylądowały na macie (7kg i 7,5kg).



Po południu słońce pokazało na co je stać, zrobiło się naprawdę gorąco i brania ustały. Następnego dnia zacząłem kombinować jak zmusić karpie do brań i wpadłem na pomysł aby zastosować Pastę Kill Krill. Rozrobiłem pastę okleiłem nią kulki oraz ciężarek i bez dodatkowego nęcenia wywiozłem zestawy, efekty przerosły moje oczekiwania, po około 30 min. branie i na macie ląduje karp 9,5kg, minęła kolejna godzina i kolejna ryba 6kg.





Do końca dnia złowiłem jeszcze 3 karpie ( 5,30kg 8kg i 8,5kg).




Noc minęła mi spokojnie i bez brań, z samego rana wywiozłem zestawy na sprawdzonego już Kill Krill-a oklejonego pastą o tym samym smaku a sam zacząłem powoli składanie sprzętu i przygotowania do wyjazdu. Około godz. 8:30 energiczne branie, zacięcie i wspaniały dźwięk pracującego hamulca po chwili na macie wylądował piękny karp o wadze 14,5kg.



Było to wspaniałe zwieńczenie wypadu na łowisko Lesieniec. Po sesji zdjęciowej złożyłem sprzęt i szczęśliwy wróciłem do domu. Z zasiadki jestem bardzo zadowolony złowiłem 10 karpi mimo bardzo niekorzystnych warunków pogodowych, naprawdę opłaca się kombinować i stosować nowe nie sprawdzone przez siebie przynęty, zanęty i inne dodatki, kulki Kill Krill oraz pasta Kill Krill na stałe wpiszą się w mój arsenał karpiowych przynęt i myślę że jeszcze nie raz przyniosą mi wspaniałe brania.





Pozdrawiam rafi